Wydział Karoserii.

Stanowi drugi przystanek na drodze produkcji samochodu. Tutaj do akcji wkraczają zgrzewadła, perceptrony (urządzenia do laserowej kontroli geometrii karoserii), roboty, sterowniki, ultradźwięki, lasery i kabina destrukcyjna. Na Wydział Karoserii trafiają gotowe elementy z Tłoczni, bądź innych fabryk. To tutaj samochody zaczynają przypominać kształtem produkt końcowy. Zaczyna się na tzw. linii tackweldingu (proces zgrzewania komory silnika i podłogę) gdzie komorę silnika łączy się z podłogą, a następnie zgrzewa.

 

Na całym wydziale jest ok. 340 robotów pracujących samodzielnie. Produkcja wszystkich modeli odbywa się na jednej, innowacyjnej linii, która odczytuje dane karoserii i przypisuje je odpowiedniej stylu. Części podwieszane (maska, klapa bagażnika, drzwi), potrzebne do stworzenia pełnego „szkieletu” wykonywane są tutaj na autonomicznych odcinkach linii produkcyjnych. Wydział Karoserii GMMP dysponuje nowoczesną, unikalną na skalę europejską, technologią zdalnego laserowego spawania drzwi. Technologia ta jest do dziesięciu razy szybsza i jest dużo bardziej precyzyjna od konwencjonalnego zgrzewania.

 

Już na samym początku procesu, tuż po połączeniu komory silnika z podłogą, karoseria trafia na stację tzw. Perceptron, który sprawdza czy zachowana została wymagana geometria. Kolejne spotkanie z Perceptronem następuje wtedy, gdy samochód wyposażony jest już w ściany boczne i dach, nie ma jeszcze jednak elementów podwieszanych. Pomiar wykonywany jest przez cztery roboty wyposażone w czujniki laserowe, które sprawdzają punkty pomiarowe rozmieszczone na całej karoserii. Specjalistycznej kontroli jakości są również poddawane zgrzeiny. Najczęściej wykorzystuje się do tego ultradźwięki. Kontrola polega na pomiarze echa sygnału fal ultradźwiękowych wysyłanych do zgrzeiny. Oprócz kontroli ultradźwiękami pracownicy stosują inne rodzaje kontroli zgrzein. , jak np. kontrola na bramce jakościowej, na której sprawdza się powierzchnię zewnętrzną karoserii. Wart uwagi jest test w kabinie destrukcyjnej, w której karoseria jest doszczętnie niszczona. Nie „pracuje” nad nim robot, lecz człowiek. Działania mające miejsce w kabinie destrukcyjnej są przemyślanym procesem, mającym na celu zweryfikowanie poprawności innych metod kontrolnych wytrzymałości zgrzein.

 

Na końcu procesu otrzymujemy sprawdzoną pod każdym względem, gotową karoserię. Wszystkie elementy stanowią już całość, a ta jest wysłana na Lakiernię.